Notowania miedzi pozostają w trendzie wzrostowym, który od czasu do czasu przerywany jest nieco głębszymi korektami. Ostatnia taka korekta miała miejsce w połowie maja i zatrzymała się na poziomie lokalnego szczytu z kwietnia.

Aktualne wzrosty obserwowane na wykresie dziennym miedzi, pomimo że zbliżają notowania do majowego szczytu, co może rodzić obawy o ich wyhamowanie, powinny wpisać się w obserwowany od maja wzrostowy schemat. A to oznacza, nie tylko brak zwrotu w dół z poziomu majowego szczytu, ale prawdopodobne jego znaczące przełamanie. Dopiero wtedy na rynku może pojawić się większa presja na realizację zysków. W układzie czasowym potencjalnego szczytu ponownie należałoby wypatrywać w okolicach połowy miesiąca.

Co po ewentualnej korekcie? Jeżeli zgodnie ze schematem notowania miedzi wybiją nowy szczyt, żeby następnie nieco mocniej się cofnąć, to taka spadkowa korekta powinna być ograniczona przez dolne ograniczenie rysowanego od trzech miesięcy kanału wzrostowego. Obecnie znajduje się ono na poziomie 6,26, a na wykresie brak sygnałów mogących zapowiadać w przyszłości jego przełamanie.